życie jest piękne

Wpis

piątek, 20 grudnia 2013

Va banque

Wtorek 28.12.2010

Jedziemy do Oddziału Totalizatora z kuponem i pełnią nerwów.

A gdyby ktoś czy coś na drodze?Akurat dzisiaj?Ale nie.Jest w miarę spokojnie,nie licząc codziennych porannych korków.Chociaż, nawet trochę mniejszych z uwagi na okres (po-)świąteczny.

W końcu ok.9.05 parkujemy na Targu Rybnym i oglądając się nerwowo wokół siebie zostawiamy za sobą naszego 10 letniego passata .Opłacamy parking za złotówkę(akurat taką monetę miałem w kieszeni),pozostawamy kwitek za szybą i wkraczamy do oddziału.

- Dzień dobry!mówię do Pana za kontuarem w rogu.- A kasa gdzie?

-Dzień dobry,do góry schodami,pierwsze piętro!Odpowiada.

-Dzięki ! Idziemy po schodach na górę.Cisza,spokój .Jest i okienko z  napisem:"Kasa".

-Witam.Po odbiór wygranej to u Pani?Pytam?

-Dzień dobry-odpowiada Pani ,na pierwszy rzut oka około 35 lat,uśmiechnięta blondynka - Jak najbardziej!

 Podaję jej kupon.

Pani bez wahania wsuwa talon do maszyny ,która przeżuwa kupon i wypluwa dołem.

- O rany! 8 milionów !!! Gratuluję !!! - krzyczy podniecona i uśmiechnięta blondynka.- Niesamowite! Naprawdę gratuluję szczęścia!!

-Dziękujemy!-odpowiadam - W końcu i nam się coś w życiu udało!

Pani poprosiła mnie o dowód osobisty ,poprosiła o wypełnienie druku PIT dla Urzędu Skarbowego oraz o podanie numeru konta/kont,dla dokonania transferu.

Upewniliśmy się,że operacja potrwa do 3 dni roboczych.Pani podała nam wydruk z maszyny potwierdzający wypłatę netto po odliczeniu podatku-ryczałtu 10%.

-Dziękujemy .To wszystko?-zapytałem?

-Tak.To wszystko - Mam nadzieję znowu Państwa u nas ujrzeć!-rzuciła nam na pożegnanie.

I tak oto odhaczyliśmy ten niezwykły poświąteczny poranek.Wyliczyliśmy,że jeśli nie do piątku ,to do poniedziałku 3 stycznia powinniśmy zobaczyć nasze magiczne 7 milionów z kawałkiem .Pozostało znowu nerwowo czekać...!

Szczegóły wpisu

Tagi:
Autor(ka):
milwit1
Czas publikacji:
piątek, 20 grudnia 2013 15:02

Polecane wpisy